Serie A

Podsumowanie 16. kolejki Serie A

Juventus i Inter razem na czele tabeli Serie A. Nerazzurri lepsi tylko w różnicy bramek. Bianconeri pewnie pokonali Udinese, Mediolańczycy zaś zremisowali w ostatnich minutach spotkania z Fiorentiną. Brescia pewnie pokonała Leccee w starciu beniaminków, Napoli grało w piłkę, ale Parma strzelała bramki. Szalony mecz w Weronie, Sassuolo znów postawiło się Milanowi, Atalanta „na kacu” przegrywa w Bolonii, Roma wygrywa ze SPAL.

Brescia 3-0 Lecce

Brescia górą w starciu beniaminków! To już drugie z rzędu spotkanie w którym drużyna z Lombardii zyskuje komplet punktów. Spotkanie zdecydowanie należało do gości, którzy przeważali w całym meczu na Stadio Mario Rigamonti. ierwszy celny strzał oddali w 7. minucie. Starania Romulo pogrzebał jednak dobrze ustawiony Gabriel. W 22. minucie bramkarz gości ponownie był górą. Tym razem popisał się bardzo dobrą interwencją po strzale Balotellego z rzutu wolnego. Worek z bramkami rozwiązał się w 32. minucie, to wtedy do siatki trafił Chancellor. Gospodarze poszli za ciosem w efekcie czego 12 minut poźniej było już 2-0, za sprawą Torregrossy. Po zmianie stron kibice zgromadzeni na stadionie w Brescii zobaczyli jeszcze jedną bramkę. Jej autorem W 61. minucie został Spalek. Końcówka meczu obfitowała w kilka okazji do podwyższenia wyniku, ale ani Romulo ani Balotelli nie zdołali już pokonać Gabriela.

Napoli 1-2 Parma

Nieudany debiut na ławce trenerskiej Napoli zaliczył Gennaro Gattuso. Jego Napoli przegrało, przed własną publicznością, w samej końcówce z Parmą i tym samym kontynuuje passę występów bez wygranej. Goście rozpoczęli spotkanie z wysokiego C, bowiem już w 4. minucie do siatki Mereta trafił Dejan Kulusveski. W 24. minucie okazje do wyrównania miał Piotr Zieliński, ale jego strzał powędrował ponad poprzeczką. Tuż przed przerwą próbował również Lorenzo Insignie, ale również jego strzał nie zatrzepotał w siatce Sepy. W doliczonym już czasie pierwszej połowy doszło do sporego zamieszania wokół kontrowersyjnego faulu Hernaniego. Ostatecznie po weryfikacji VAR sędzia zdecydował się na podyktowanie rzutu wolnego, zamiast wskazywać na jedenasty meter. Po zmianie stron Napoli nadal szukało wyrównania. Próbowali Insignie i dwukrotnie Arkadiusz Milik. Ostatecznie ta sztuka udała się Polakowi, który w 64. minucie strzałem głową pokonuje bramkarza, po dośrodkowaniu Driesa Mertensa. Gospodarze do samego końca spotkania próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak piłka nie chciała wpaść do bramki Parmy. Kiedy wszyscy kibice nastawieni byli na remis, w 4. minucie doliczonego czasu gry do bramki trafił Gervinho, stając się bohaterem gości. Asystę przy bramce zaliczył Dejan Kulusevski.

Hellas 3-3 Torino

Bardzo ciekawy mecz miał miejsce w Weronie, gdzie miejscowy Hellas w ostatnich minutach wydarł remis w meczu z Torino. Bohaterem został Mariusz Stępiński. Od początku spotkanie toczyło się pod dyktando Torino, które konsekwentnie punktowało gospodarzy, aż do 61 minuty meczu. Pierwszą bramkę strzelił Ansaldi w 36. minucie. Kolejny na listę strzelców wpisał się Berenguer w 55. minucie. Ostatnie trafienie dla Byków ponownie zdobył Ansaldi, w 61. minucie. Można by było powiedzieć, że jest już po meczu. I wtedy obraz gry kompletnie się odmienił. W 69. minucie padła jednak pierwsza bramka dla gospodarzy. Z rzutu karnego do bramki Torino trafił doświadczony Giampaolo Pazzini. W 76. minucie nieoczekiwanie padł gol kontaktowy, którego strzelił Verre. Wyrównanie dał gospodarzom Mariusz Stępiński, wykorzystując dośrodkowanie Faraoniego z 84. minuty. Szalony mecz.

MIlan 0-0 Sassuolo

Nie leży Milanowi Sassuolo od wielu sezonów. I tym razem nie było inaczej. Rossoneri tylko zremisowali z Sassuolo, które nie ustępuje w meczach z dużymi markami w tym sezonie. Co prawda w 32. minucie Theo Hernandez trafił do bramki rywali, ale sędzia po weryfikacji VAR nie uznał tego trafienia. Po zmianie stron swoją sytuacje miało Sassuolo, jednak Jeremie Boga oddał strzał obok słupka. Po stronie Milanu kolejne sytuacje marnowali Bonaventura, Piątek oraz Calhanoglu. Najlepszą okazję dla gospodarzy zmarnował w 88. minucie Rafael Leao. Pomimo 5. dodatkowych minut zgromadzeni na San Siro nie zobaczyli bramek.

Bologna 2-1 Atalanta

Wydaje się, że Atalanta przyjechała do Bolonii na ciężkim kacu po awansie do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. La Dea niespodziewanie przegrała z gospodarzami na Stadio Renato dal’Ara Na pierwszą bramkę w tym mecz nie trzeba było czekać długo, padła w 12. minucie za sprawą Palacio, który z najbliższej odległości władował ją do siatki. Atalanta nie potrafiła odpowiedzieć na ten cios, pomimo okazji z 41. minuty. Z kolei gospodarze naciskali dalej i jeszcze przed przerwą mogli podwyższyć wynik, tym razem jednak Palacio nie dał rady bramkarzowi Bologny. W 53. minucie gospodarze dopięli swego i za sprawą Andreii Poliego podwyższyli prowadzenie. La Dea odpowiedziała tylko jednym trafieniem, w 60. minucie, kiedy piłkę do bramki skierował Ruslan Malinovsky. Niestety to wszystko na co było stać Atalantę. W 88. minucie drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartkę otrzymał Danilo i Bologna kończyła ten mecz w 10. Nie wpłynęło to jednak znacząco na końcówkę meczu i gospodarze mogli cieszyć się ze zdobytych 3. punktów.

Juventus 3-1 Udinese

Taki Juventus chce się oglądać, tak to powinno wyglądać. Szczególnie pierwsze 45. minut napawało dziś optymizmem. Przeciwnik nie był dziś zbyt wymagający, ale Bianconeri zagrali z zaangażowaniem i chęcią gry w piłkę. Nie mogli sobie bowiem pozwolić na błędy. To spotkanie należało wygrać, by dotrzymać kroku liderującemu Interowi. Udało się. Bez problemów i z pełną kontrolą Bianconeri zdobyli dziś 3 punkty, które okrasili 3 bramkami. Szkoda jedynie sytuacji w końcówce, gdyż Gianluigi Buffon zastępujący dziś Wojciecha Szczęsnego, zasługiwał na czyste konto. Maurizio Sarri zdecydował się dzisiaj na wystawienie ataku H(iguain)-D(ybala)-R(onaldo). Efekt? Genialne rozegranie piłki, wiele sytuacji bramkowych i pełna dominacja. W tej drużynie jest potencjał, tylko trzeba ich zmotywować i dobrze ustawić na boisku. Dziś oglądaliśmy kompletnie inna drużynę od tej, które tydzień temu dostała srogie baty od Lazio. Tak, dziś to było tylko Udinese, ale to właśnie takimi meczami wygrywa się Scudetto, to tu należy zbierać punkty. Zdaje się też, że prawdziwy Ronaldo powrócił z dalekiej podróży. Niewiele zabrakło by ustrzelił dziś hattrick. Pierwsza bramka padła w 9. minucie – piłkę w siatce po asyście Dybali umieścił CR7. Portugalczyk po raz drugi trafił w 37. minucie, po kolejnej akcji HDR. Tuż przed przerwą bramkę na 3-0 zdobył Leonardo Bonucci. Bramkę na otarcie łez zdobył Pussetto w 4. minucie doliczonego czasu. Szkoda, bo Buffon bronił dziś bardzo pewnie. Na brawa zasłużyli również Demiral oraz Bentancur. Miejmy nadzieje, że atak HDR zobaczymy jeszcze nie raz na boisku i że zagra tak samo dobrze jak dzisiaj.

Roma 3-1 SPAL

Roma nie bez problemów, ograła SPAL 3-1 w spotkaniu na Stadio Olimpico. Dość niespodziewanie to goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie w tym meczu. Thiago Cionek wywalczył rzut karny dla gości, a egzekucję wykonał Petagna. Od 44. minuty mieliśmy zatem 1-0 dla SPAL. Roma miała o czym myśleć schodząc do szatni, gdyż punkty które mieli zdobyć były potrzebne do tego by dotrzymać kroku rywala zza miedzy przy walce o podium w tabeli. Po zmianie stron Rzymianie wzięli się do roboty. Remis padł po samobójczej bramce Tomovica w 53. minucie, następnie Diego Perotti wykonał rzut karny i w 66. minucie było 2-1. Ostatnia bramka padłą w 83. minucie, a jej strzelcem został Mkhitaryan. Trzy punkty zostały w Rzymie.

Fiorentina 1-1 Inter

Już byli w ogródku, już witali się z gąską. Nie udało się Interowy wywieźć pełnej puli punktów z Stadio Artemio Franchi. Fiorentina podejmowała Nerazzurrich mając w głowie tylko jeden cel. Przerwać serię czterech porażek z rzędu. Mediolańczycy zdominowali jednak spotkanie od początku. Już w 8. minucie meczu do bramki trafił ex-zawodnik Fiorentiny, Borja Valero. Kolejna bramka, którą strzelił Lautaro Martinez nie została zaliczona, z powodu spalonego, na którym znajdował się Lukaku. W drugiej części rywalizacji niewiele było klarownych akcji. Tempo gry zmalało i wszystko wskazywało na to, że Inter dowiezie jednobramkową wygraną. Nadeszła jednak 92. minuta, w której Dusan Vlahović przepięknym strzałem zmienił wynik na 1-1. Tym samym Mediolańczycy zgarnęli tylko 1 punkt i zrównali się w klasyfikacji z Juventusem. Wyprzedzają Starą Damę jedynie różnicą bramek.

Cagliari vs Lazio

Mecz odbędzie się w poniedziałek o 20:45

Tekst napisano dla JuvePoland

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s